Znów to samo – zatkany nos, ból głowy za oczami, pulsujące policzki i to niepokojące uczucie, jakby ktoś wypełnił moją czaszkę watą. Brzmi znajomo? Problemy z zatokami to coś, co potrafi wracać jak bumerang. I nie – to nie kwestia pecha ani wrodzonej „zatokowości”.
Przez długi czas myślałam, że po prostu mam pecha – że raz na jakiś czas dopada mnie „zwykłe przeziębienie z bonusem”. A potem zaczęłam drążyć. Bo jak to jest, że jedni nie mają pojęcia, gdzie w ogóle są ich zatoki, a inni (czyli my) stają się ich zakładnikami kilka razy do roku?
Dlaczego zatoki się buntują?
Zatoki to puste przestrzenie w kościach czaszki, które powinny być lekkie, dobrze napowietrzone i oczyszczane na bieżąco przez rzęski transportujące śluz. Problem pojawia się wtedy, gdy ten mechanizm zostaje zablokowany – przez infekcję, alergię, budowę anatomiczną, a nawet… jakość powietrza, którym oddychamy.
Europejscy laryngolodzy przyjęli prostą definicję: jeśli zapalenie zatok nawiedza Cię co najmniej cztery razy w roku, a pomiędzy epizodami czujesz się dobrze, mówimy o nawracającym ostrym zapaleniu zatok (RARS). To już czerwone światło, żeby poszukać przyczyny, nie tylko gasić pożar antybiotykiem. I niestety, to bardzo częsty scenariusz – badania pokazują, że nawet 12% populacji może cierpieć na przewlekłe lub nawracające problemy z zatokami.
Termofor w kształcie pasującym do zatok – 240g różne wzory – MINI Yokompres
Skąd się biorą nawracające problemy z zatokami?
🔁 1. Niewyleczone infekcje i zaburzona odporność
Wiele infekcji zatok zaczyna się jak zwykłe przeziębienie. Winowajcami są najczęściej wirusy (rhinowirusy, koronawirusy), które uszkadzają błonę śluzową i blokują naturalny drenaż. Gdy układ odpornościowy nie działa sprawnie (np. po antybiotykach, w przewlekłym stresie, przy niedoborze snu), infekcja łatwo przechodzi w stan przewlekły lub wraca po kilku tygodniach.
🌬️ 2. Alergie – cichy prowokator
Alergiczny nieżyt nosa to częsty, a często niezdiagnozowany problem u osób z przewlekłymi kłopotami z zatokami. Przewlekły stan zapalny, obrzęk i nadprodukcja śluzu skutecznie utrudniają ich oczyszczanie – i tak powstaje idealne środowisko do nawracających infekcji. Warto się przetestować – nawet jeśli nigdy nie miałaś typowych objawów alergii. Badania pokazują, że przewlekłe zapalenie zatok częściej występuje u osób z astmą, egzemą czy otyłością – jedną z kluczowych ról gra tu przewlekły stan zapalny typu 2.
🧱 3. Budowa anatomiczna i polipy
Skrzywiona przegroda nosowa, przerośnięte małżowiny czy obecność polipów w nosie mogą fizycznie blokować odpływ z zatok. Badanie EPOS 2020 które wymieniam w pierwszym akapicie wskazuje, że nawet po operacyjnym udrożnieniu zatok (tzw. FESS), około 15–20% pacjentów doświadcza nawrotów. Szczególnie wtedy, gdy współwystępują inne czynniki (np. alergie, astma).
🌫️ 4. Zanieczyszczenia i suche powietrze
Nie trzeba mieć fabryki pod oknem, żeby odczuwać skutki zanieczyszczonego powietrza. Smog oraz dym papierosowy działają drażniąco na błonę śluzową i osłabiają ruch rzęsek. Do tego suche powietrze w mieszkaniach zimą lub klimatyzacja latem i mamy gotowy przepis na przewlekły problem. Problemy z zatokami* mają dziś charakter niemal cywilizacyjny. Metaanaliza z 2024 r. szacuje europejską częstość przewlekłego zapalenia na 19 % populacji dorosłych – to ponad trzy razy więcej niż w latach 80.
🦷 5. Stan zapalny… w zębie
Mało kto wie, że infekcja w okolicy zęba (zwłaszcza górnej szóstki, siódemki lub ósemki) może bezpośrednio przenieść się na zatokę szczękową. Jeśli problemy z zatokami dotyczą tylko jednej strony i nie reagują na leczenie, warto odwiedzić stomatologa.
Jak zapobiegać nawracającym problemom z zatokami?
Zacznij od uważnej obserwacji. Jak często pojawiają się objawy, czy są związane z konkretną porą roku, miejscem, wysiłkiem? Jeśli epizody wracają częściej niż 3–4 razy do roku, warto:
🔹 zrobić testy alergiczne (wystarczy panel wziewny),
🔹 wykonać endoskopię nosa lub tomografię zatok (nieinwazyjne, bardzo dokładne),
🔹 sprawdzić stan uzębienia,
🔹 wykluczyć niedobory odporności.
A na co dzień? Zadbaj o codzienną higienę nosa i zatok. Płukanie roztworem soli fizjologicznej, inhalacje z olejkami (np. eukaliptusowym), nawilżanie powietrza w domu i ciepłe okłady – to wszystko naprawdę działa. Sama chętnie sięgam po Yokompres – kompres z pestkami wiśni, który przykładam do czoła lub okolic zatok – ciepło poprawia krążenie i ułatwia udrożnienie zatok.
Więcej sprawdzonych metod zebrałam tutaj:
Twoje zatoki mogą oddychać pełną parą – wystarczy dać im szansę 🙂


