Wprowadzenie urlopu menstruacyjnego dla osób zmagających się z bolesnym miesiączkowaniem budzi różne emocje. Jak pokazują przykłady firm takich jak Compania, Robisz.to i More Bananas, taki krok może być odpowiedzią na potrzeby pracowników, a jednocześnie wyrazem wartości, takich jak empatia, zaufanie i otwartość.
Case Study: Compani – Każda Companka ma prawo do korzystania z urlopu menstruacyjnego, jeśli miesiączkowanie uniemożliwia jej produktywną, komfortową pracę
Compani – firma zajmująca się organizacją wydarzeń, nie wprowadziła urlopu menstruacyjnego jako elementu budowania wizerunku „pracodawcy idealnego”. Potwierdza to fakt, że informacja o urlopie menstruacyjnym w Compani pojawiła się w przestrzeni publicznej przypadkiem, po ponad dwóch latach od jego wprowadzenia. Dla CEO firmy, Kamila Janika, decyzja ta wynikała z prostego założenia: jeśli chcemy tworzyć miejsce pracy, gdzie każdy czuje się szanowany i komfortowy, musimy reagować na realne potrzeby – również te związane z bolesnym miesiączkowaniem.
Nie wszyscy potrzebują, ale każdy rozumie
Decyzja o wprowadzeniu urlopu menstruacyjnego została przyjęta z normalnością. W firmie, gdzie 73% zespołu stanowią osoby menstruujące, krok ten uznano za naturalny i logiczny, a nie rewolucję. W świecie, gdzie zmiany często wprowadza się z myślą o wynikach, Compani postawiło na budowanie przyjaznego środowiska pracy, w którym ludzie, (także ci z silnymi bólami miesiączkowymi) po prostu czują się dobrze.
Co się zmieniło po wprowadzeniu urlopu menstruacyjnego? Niewiele. Pracownicy docenili tę możliwość, zaakceptowali ją i wrócili do codziennych obowiązków. Był to naturalny krok.
Czy to na pewno „benefit”?
W Compani nie traktuje się urlopu z powodu bolesnego miesiączkowania jako benefitu. Jak podkreśla Kamil Janik: „To raczej odpowiedź na potrzeby niż benefit.” Takie decyzje pokazują, że empatia i zaufanie mogą być fundamentami tworzenia przyjaznego środowiska pracy. Compani daje przykład, jak wprowadzać zmiany, które realnie wpływają na komfort życia pracowników, a nie tylko poprawiają wizerunek firmy na zewnątrz.
Zapis w playbooku Compani brzmi dokładnie:
„Każda Companka ma prawo do korzystania z urlopu menstruacyjnego, jeśli miesiączkowanie uniemożliwia jej produktywną, komfortową pracę. Urlop dot. 1 dodatkowego dnia w miesiącu, jest płatny i nie wlicza się w ustaloną pulę płatnych dni urlopowych. Urlop dodatkowy nie jest “domyślny” i należy z niego korzystać wyłącznie z uwagi na złe samopoczucie. Nie będzie kontrolowany i bazuje w 100% na zaufaniu.”
Case Study: Robisz.to – Urlop menstruacyjny jako wyraz troski i zaufania
Stowarzyszenie Robisz.to jest kolejnym przykładem organizacji, która podjęła decyzję o wprowadzeniu urlopu menstruacyjnego dla osób doświadczających bolesnych miesiączek. Informacji na temat urlopu menstruacyjnego w Stowarzyszeniu Robisz.to udzieliły Karolina Guzek – członkini zarządu, a także Natalia Drawska – główna koordynatorka ds. finansowych i HR, która dba o aspekty finansowo-rozliczeniowe oraz tworzenie przyjaznego miejsca pracy.
Nie była to jednak decyzja podjęta ad hoc – proces wprowadzania tego benefitu dla osób które w związku z miesiączkowaniem odczuwają bardzo bolesne i silne dolegliwości, był przemyślany, dobrze zakomunikowany, a przede wszystkim oparty na empatii oraz zrozumieniu potrzeb.
Od potrzeby do realizacji
Najpierw zespół HR oraz Zarząd zauważyli realną potrzebę wprowadzenia takiego rozwiązania. Wiele osób w zespole cierpi na silne bóle miesiączkowe i inne związane z okresem trudności, co wpływało na ich komfort i efektywność w pracy.
Firma postawiła na transparentność i otwartą komunikację – zanim urlop menstruacyjny został wprowadzony, odbyła się rozmowa z całym zespołem, aby upewnić się, że zmiana ta jest akceptowana również przez tych, których bezpośrednio nie dotyczy. Jak się okazało, wszyscy byli pozytywnie nastawieni do tego rozwiązania. W firmie, gdzie większość pracowników wykonuje zadania wymagające aktywności fizycznej i bezpośredniego kontaktu z innymi, możliwość skorzystania z urlopu menstruacyjnego stała się kluczowym elementem dbania o komfort i zdrowie pracowniczek.
Pozytywne zmiany i nowe perspektywy
Wprowadzenie urlopu menstruacyjnego w Robisz.to miało znacznie szerszy wpływ, niż początkowo zakładano. Zwiększyła się satysfakcja z pracy i zaufanie do pracodawcy. Sama organizacja stała się bardziej otwarta na rozmowy o zdrowiu, co jest kluczowe w budowaniu zdrowej i wspierającej się społeczności pracowniczej.
Ciekawą wartością dodaną wprowadzenia urlopu menstruacyjnego było przystąpienie do programu „Różowa skrzyneczka”, dzięki któremu środki higieniczne stały się dostępne nie tylko dla pracowniczek, ale również dla osób uczestniczących w warsztatach organizowanych przez Robisz.to. Stowarzyszenie zaangażowało się również w program „Cykl kariery”, którego celem jest poszerzanie wiedzy na temat zdrowia menstruacyjnego i menopauzy, jak również zwalczanie ubóstwa menstruacyjnego.
Zarząd Robisz.to zauważył, że mężczyźni w zespole również stali się bardziej otwarci na rozmowy o zdrowiu, co w efekcie wzmocniło wzajemną troskę i zrozumienie w firmie. To pokazuje, że decyzje takie jak wprowadzenie urlopu menstruacyjnego mogą mieć szeroki, pozytywny wpływ na całą organizację, niezależnie od płci.
Wyzwania i refleksje
Oczywiście, jak każda nowa inicjatywa, wprowadzenie urlopu menstruacyjnego wiązało się również z wyzwaniami. W Robisz.to odnotowano przypadek, gdzie urlop był traktowany jako dodatkowy dzień wolny, a nie jako narzędzie do radzenia sobie z dolegliwościami menstruacyjnymi. Sytuacja ta została jednak szybko rozwiązana dzięki otwartej rozmowie, co pokazuje, jak ważna jest komunikacja i zaufanie w firmie.
Case Study: More Bananas – Bolesna menstruacja, praca i inkluzywność
More Bananas to firma, która nie boi się odważnych decyzji. Jak przeczytałam na ich blogu, wprowadzenie urlopu menstruacyjnego w tej agencji marketingowej było nie tylko krokiem w stronę dbania o zdrowie i komfort pracowników, ale także manifestacją szerszych wartości – empatii, równości i inkluzywności.
Od idei do realizacji – długie przygotowania do dużej zmiany
Wprowadzenie urlopu menstruacyjnego dla osób zmagających się z bolesnym miesiączkowaniem w More Bananas nie było spontaniczną decyzją. Choć samo wprowadzenie urlopu zajęło kilka miesięcy, było to związane z koniecznością dostosowania regulaminów wewnętrznych i spełnienia wymogów prawnych. Zanim jednak doszło do formalnego zatwierdzenia, More Bananas przeprowadziło szerokie konsultacje w zespole, aby upewnić się, że zmiana ta jest nie tylko potrzebna, ale i akceptowana przez wszystkich pracowników.
Inkluzywność na pierwszym planie
Co wyróżnia podejście More Bananas na tle innych firm? Przede wszystkim głęboka świadomość i dbałość o inkluzywność. Firma nie ogranicza się tylko do wsparcia dla osób cierpiących z przyczyny bolesnych miesiączek, ale również dba o komfort pracowników niezależnie od płci. „Equity, nie equality” – to hasło doskonale oddaje podejście More Bananas do tworzenia środowiska pracy. W zespole znajdują się osoby o różnych tożsamościach płciowych, a firma stara się uwzględniać ich potrzeby, pokazując, że inkluzywność to nie tylko slogan, ale realne działania.
Efektywność i zaufanie – klucze do sukcesu
Wprowadzenie urlopu menstruacyjnego w More Bananas spotkało się z różnymi reakcjami, zwłaszcza w przestrzeni publicznej. Obawy związane z nadużyciami czy dyskryminacją pojawiły się zarówno w komentarzach, jak i dyskusjach online. Jednak More Bananas konsekwentnie stawia na budowanie kultury pracy opartej na zaufaniu. Efektywność nie jest mierzona liczbą przepracowanych godzin, ale rzeczywistymi wynikami. Dzięki dobrze zarządzanym procesom i elastyczności, absencja związana z urlopem menstruacyjnym wśród osób, które dotyka bolesne miesiączkowanie, nie wpływa negatywnie na funkcjonowanie firmy.
Normalizacja i otwartość
Jednym z największych sukcesów More Bananas po wprowadzeniu urlopu menstruacyjnego jest otwarcie przestrzeni do rozmów na temat bolesnego miesiączkowania w miejscu pracy. Zespół nie tylko rozmawia o menstruacji bez tabu, ale także podejmuje inicjatywy związane z normalizacją tego tematu, takie jak „koszyki ratunkowe” z produktami higienicznymi dostępnymi zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. W More Bananas liczy się człowiek – niezależnie od tego, czy jest to osoba menstruująca, czy nie. Ta inkluzywność i otwartość sprawiają, że firma wyróżnia się na tle innych, stając się wzorem dla tych, którzy szukają nowoczesnych i świadomych rozwiązań w zarządzaniu ludźmi.


