Jak zadbać o siebie podczas bolesnego okresu?

Przez większość dotychczasowego życia nie byłam w stanie zaakceptować tego, jak przebiega okres. Tego, czym jest. Tego, że jest bolesny. Tego, że co chwilę coś brudzę, mimo że bardzo się staram. Nie tolerowałam całej tej okołomiesiączkowej rzeczywistości i darzyłam ją szczerą niechęcią. W moim otoczeniu najczęściej słyszałam narrację „my kobiety musimy cierpieć i tak już jest”. Efektem tego wszystkiego było negatywne nastawienie do menstruacji i frustracja, które jedynie dramatyzowały jej przebieg.

Trzy na cztery kobiety doświadczają bolesnych okresów

Jestem pewna, że nie jestem w tym odosobniona. Bolesny okres jest powszechny i dotyka ¾ kobiet do 25 roku życia. Młode kobiety często postrzegają ból menstruacyjny jak coś „normalnego”, nad czym trzeba przejść do porządku dziennego. Dodatkowo taka postawa jest wielokrotnie wzmacniana przez rodziny lub środowisko. Przez to rzadko szukają one pomocy lekarskiej lub sposobów na naturalne złagodzenie objawów. A przecież okres nie musi być największą udręką kobiet. Istnieją metody oraz praktyki self-care, dzięki którym możemy przynosić sobie ulgę i łagodzić niektóre dolegliwości i co najważniejsze – dawać sobie więcej luzu w tym i tak wymagającym czasie!

💚 Nawilżaj się od środka

Nawadnianie się może brzmieć dość banalnie, ale podczas bolesnego okresu możesz zrobić z tej codziennej czynności istny rytuał self-care. Pij dużo i rozpieszczaj się tym, co pijesz. Zrób sobie kurkumowy napar z odrobiną pieprzu i miodu lub jego odpicowaną wersję, czyli golden milk. Napij się herbaty ziołowej. Sprawdzaj, jak działają na ciebie poszczególne zioła i wybieraj te, które najbardziej ci smakują lub przynoszą najlepsze rezultaty. Wypróbuj: 

  • szałwię,
  • pokrzywę,
  • rumianek,
  • melisę,
  • dziurawiec. 

💚 Dobry człowiek je dobre rzeczy

Jeżeli podczas bolesnego okresu chcesz zjeść chrupki orzechowe i pół czekolady na śniadanie, to w pełni cię rozumiem. Nie będę oceniać! W okolicy miesiączki pojawia się duża ochota na węglowodany, szczególnie słodkości, jednak to właśnie one odpowiadają za spadek energii, nadęty brzuch i wahania nastrojów. Dlatego pamiętaj, aby dostarczyć swojemu ciału również niezbędnych składników, dzięki którym łatwiej mu będzie poradzić sobie z wysiłkiem miesiączkowym. Zadbaj o źródło:

  • żelaza (np. szpinak, pesto z natki pietruszki);
  • potasu (np. sok pomidorowy, banan);
  • cynku (np. pestki dyni lub słonecznika);
  • błonnika (np. otręby, suszone owoce).

💚 Otulaj się ciepłem

Dobrotliwe ciepło jest bardzo przyjemnym sposobem na bolesny okres. Można stosować je miejscowo, np. przykładając do brzucha różnego rodzaju termofory i kompresy (wiadomo, który z nich polecam ). Mi chwilową ulgę przynosi nawet przyłożenie do brzucha dłoni, które wcześniej przez chwilę o siebie pocieram. Skuteczne też są ciepłe kąpiele lub prysznice, które będą chwilą odpoczynku i relaksu. Włącz swoją ulubioną muzykę lub podcast, skorzystaj ze świec lub olejków i zafunduj swoim zmysłom odprężającą podróż.

💚 Delikatna ćwiczenia i naturalny ruch

Czasami frustracja sięga zenitu i człowiek nie wie już co robić ze sobą, z tym okresem, ze światem. I choć chciałoby się wtedy biec, jak najdalej się da lub wybuchnąć, to ja zalecałabym raczej łagodność wobec siebie i swojego ciała. Postaw na ruch, który przychodzi ci z łatwością. Chodzenie, joga, delikatne rozciąganie. W tej roli świetnie sprawdzi się też taniec. Pobujaj się do jakiegoś chilloutowego, zmysłowego kawałka (mój faworyt: Zubi – Sugar (feat. Anatu)).

💚 Słuchaj swoich potrzeb i bądź wyrozumiała

Nie chcesz iść na tę imprezę… Jednak nie czujesz się na siłach, by iść w odwiedziny do teściów… Miałaś zaplanowane zakupy, ale obawiasz się, że komuś walniesz po drodze… TO NIE IDŹ! Skup się na tym, czego potrzebujesz, co jest teraz dla ciebie ważne i co przyniesie ci ulgę. Bez wyrzutów sumienia i z pełną wyrozumiałością dla tego, czego doświadczasz 🙂


Instagram